30 sty 2016

Kolorowy deser z galaretką- salceson.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Kolorowy deser z galaretką. Edyta Guhl
Witajcie, dzisiaj moja kolejna propozycja na karnawał, bajecznie kolorowy deserek z galaretką. Przepis pamiętam z dzieciństwa pod nazwą salceson, bajka lub ptasie mleczko. Jest bardzo prosty do zrobienia i trzeba przyznać, że wygląda efektownie. Zapraszam serdecznie :-)

Kolorowy deser z galaretką:


Składniki:

4 galaretki: 2 zielone, 1 czerwona i 1 żółta
200 ml słodkiej śmietany
gorąca woda: 250 ml na każdą galaretkę

Przygotowanie:

1. Dzień wcześniej przygotowuję 3 galaretki. Każdą rozpuszczam w gorącej wodzie, w ilości o połowę mniejszej niż na opakowaniu. Zamieszać, rozpuścić i już nie gotować. Przełożyć do płaskiego pojemnika i zostawić do stężenia, najlepiej na całą noc.
2. Nastepnego dnia galaretki kroimy w równą kosteczkę. Czwartą( zieloną) galaretkę rozpuszczam w szklance wody, schładzam i dodaję śmietankę. Już nie słodzę, ponieważ galaretki są słodkie.
3. Podłużną foremkę wykładam przeźroczystą folią. Wykładam część pociętej galaretki, wylewam lekko już tężejącą śmietanę i wykładam resztę galaretek. Wyrównuję i wstawiam foremkę do zimnego, najlepiej na noc. Nastepnego dnia wyjmuję deserek z foremki, dzięki folii jest to bardzo łatwe i kroję na kawałki. Gotowe. Smacznego :-)

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Salceson, bajka lub ptasie mleczko. Edyta Guhl.



http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Smaczne desery z galaretką.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Deserek na karnawał.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Bajecznie kolorowy deser. Edyta Guhl.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Kolorowe galaretki.






28 sty 2016

Ciasto Konfetti na karnawał.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Ciasto z galaretką na karnawał.Edyta Guhl.
Witajcie Kochani, karnawał zapowiada się wesoło. Zaplanowałam kolorowe ciasto z galaretką i jeszcze przy żadnym z wypieków tyle się nie uśmiałam co tym razem. Biszkopt upiekłam z mąki orkiszowej, ponieważ zwykła mąka wyszła, a w szafce znalazłam tylko dwa rodzaje mąki razowej, a także mąkę orkiszową i gryczaną. Biszkopt z mąki razowej? Hmmm...Wybrałam więc orkiszową. Ciasto wyrosło ładnie, może nie tak dobrze jak przy moim ulubionym biszkopcie: przepis na torcik z brzoskwinią, ale byłam zadowolona. Poprosiłam męża o przecięcie ciasta, ponieważ jest on, jak mówi mój znajomy z Polski sam o sobie, bardzo akuratny. Przeciął mi już makowca, czy nadziewany chlebek.
Dla pewności zapytałam jeszcze: dasz radę przeciąć na pół?
Odpowiedział z pewnością siebie: taak!
ja: a na trzy? I już nie słuchałam, zajęta czymś innym.
On: co za różnica, na dwa, czy na trzy? Pewnie, że dam radę!
Zadecydowałam: albo przetnij na dwa, on nie jest taki wysoki.
Nie zdażyłam wyjąć śmietany z lodówki, gdy usłyszałam zadowolone: Juuuż!
Trochę mnie tknęło, że to coś za szybko. Obróciłam się i przez moment patrzyłam na ciasto, czegoś tu nie mogąc zrozumieć. Przecięte było...ale z góry. Na dwie połówki!
Dostałam takiego ataku śmiechu, że usiadłam na podłodze. Mąż zadowolony z siebie, nie bardzo rozumiał mój wybuch radości i patrzył się na mnie niepewnie ściskając nóż w ręce. Ja widząc jego minę i nieszczęsne ciasto coraz bardziej się śmiałam: przepraszam, jak mam z tego zrobić tort?
Wszystkim, którzy powiedzą: trzeba było wytłumaczyć mu jak ma przeciąć, odpowiem szczerze: przez sekundę, nie pomyślałam, że można przeciąć inaczej niż wzdłuż :-) Szkoda, że nie widzieliście jego i mojej miny w pierwszym momencie. Moja zupełnie zdezorientowana, coś tu jest nie tak, tylko co? On zadowolony z siebie, że tak szybko uporał się z zadanym zadaniem:-)
Dzisiejsze ciasto dedykuję wszystkim dziewczynom, które mają również taką pomocną rękę w kuchni ;-) Serdecznie zapraszam!

Ciasto z galaretką na Karnawał:


Ciasto:

5 jaj
125 g cukru
100 g skrobii
100 g mąki orkiszowej typ 630
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem do przełożenia:

3 galaretki w różnych kolorach
200 g słodkiej śmietany
4 listki żelatyny
Krem na górę:
100 g śmietanki
2 listki żelatyny

1. Przygotować okragłą foremkę 24 cm. Wyłożyć  papierem do pieczenia. Pamietajmy, żeby piekąc ciasto biszkoptowe nie smarować ścianek tłuszczem, ponieważ ciasto nie wyrośnie.
2. Jaja utrzeć z cukrem na pianę. Skrobię wymieszać z mąką orkiszową i proszkiem do pieczenia, najlepiej przesiać i powoli dosypywać do masy jajecznej. Przełożyć do okrągłej foremki i piec w temperaturze 180 stopni( termoobieg 160) 25-30 minut. Po ostygnięciu przeciąć wzłuż :-)
3. Najpierw rozpuściłam galaretki w mniejszej ilości wody niż na opakowaniu. Tzn. każdą galaretkę rozpuściłam w szklance gorącej wody i przelałam do płaskiego pojemnika. Okrągłą foremką do ciastek wycinam kolorowe kółka i wykładam na talerzyk. Resztki, które zostały po wycinaniu, tnę na małe kawałki i dodam do masy, którą przełożę ciasto.
3. Listki żelatyny namaczam w wodzie, aż napęcznieją. Rozpuszczam w garnuszku, nie gotuję! Dodaję odrobinę śmietany, mieszam, po czym wlewam całą śmietanę. Mieszam i już nie gotuję. Zdejmuję z kuchenki, schładzam i dodaję kawałki galaretki. Pamiętajmy gdy robimy zimną masę z żelatyną, to wlewamy zimne do gorącego. No chyba, że macie coś innego napisane na opakowaniu, ale to raczej niemożliwe. Nie słodzę śmietany, ponieważ galaretki są już słodkie.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Ciasto konfetti. Edyta Guhl.


http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Kolorowe ciasto z galaretką.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Kolorowe ciasto konfetti.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Przepisy na karnawał. Edyta Guhl.
4. Spód biszkopta kładę na duży, płaski talerz i zakładam metalową obręcz. Wykładam śmietanową masę z kolorowymi galaretkami i wyrównuję. Na to kładę górę biszkopta.
5. Do zrobienia kremu na górę znowu potrzebuję żelatyny. A więc namaczam, rozpuszczam, dodaję odrobinę śmietanki, mieszam i wlewam całą. Gdy krem lekko zaczyna tężeć , wylewam na górę biszkopta i równo rozprowadzam. Na to kładę okrągłe galaretki, układam według własnego pomysłu. Wstawiam do lodówki najlepiej na noc, żeby dobrze zastygło. Gotowe :-)

Ps. Biszkopt można nasączyć herbatą lub sokiem z cytryny z wodą.






25 sty 2016

Cynamonowa bułka drożdżowa ze zmarszczkami ;-)

Cynamonowa bułka drożdżowa ze zmarszczkami.
Późnym popołudniem upiekłam tego zabawnego drożdżowca z cynamonem i zanim wystygł, zniknęła jego większa część, aż mnie korci, żeby napisać: większa połowa. Rodzinka beztrosko stwierdziła, że przecież mogę jeszcze raz upiec. Naturalnie, że mogę i pewnie tak zrobię, bo ciasto mi się spodobało. Wygląda bardzo dekoracyjnie, a sposób wykonania jest prosty. Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy, obficie smarujemy roztopionym masełkiem i posypujemy cukrem z cynamonem. Następnie kroimy na paski. Każdy pasek składamy w harmonijkę lub jak chcecie w www i wkładamy do foremki. Wybrałam szklaną formę żaroodporną, ponieważ po upieczeniu, przez jej przeźroczyste ścianki, pięknie widać wszystkie zmarszki i fałdki. To chyba pierwszy przypadek, kiedy zachwycam się fałdkami i zmarszczkami ;-) Przez dużą ilość masełka ciasto przypomina mi w smaku karnawałowe wypieki smażone na oleju, nie jest jednak takie tłuste. Przepraszam, że pokazuję Wam tylko resztki tego ciasta, obawiam się, że nawet jak znow je upiekę, nie zdążę sfotografować, tak pieknie pachnie i kusi. Zapraszam :-)

Cynamonowa bułka drożdżowa ze zmarszczkami ( Zimt- Faltenbrot):

Ciasto:

700 g mąki
100 g cukru
5 łyżeczek suchych drożdży
szczypta soli
200 ml mleka
110 g masła
4 jajka
2 łyżeczki cukru wanilinowego
tłuszcz i maka do foremki
mąka do podsypania

Cynamonowa posypka:

260 g cukru
110 g masła
łyżki cynamonu
szczypta gałki muszkatałowej

Wykonanie:
1. 100 g cukru, drożdże, mąkę i sól wymieszać w dużej misce i odstawić na bok. W drugiej misce ubić jaja na pianę i rownież odstawić. W garnuszku podgrzać mleko i rozpuścić w nim masło, uważając, żeby mleko się nie zagotowało. Dodać cukier waniliowy i odstawić żeby chwilę wystygło. Pamietajmy, żeby drożdży nigdy nie zalewać wrzątkiem, bo to je zabije i ciasto po prostu nie wyrośnie. Ostudzone mleko wlewamy do mąki równocześnie ucierając wszystko mikserem. Dodajemy utarte jajka i dalej ucieramy. Ciasto nakrywamy folią lub ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około godziny, lub aż urośnie o przynajmniej połowę.
2. W tym czasie przygotujemy cynamonową posypkę. Mieszamy razem cukier, cynamon i gałkę muszkatałową. Masełko rozpuszczamy w garnuszku i chwile podgrzewamy, aż zrobi się lekko brązowe. Odstawiamy. Foremkę smarujemy tłuszczem i posypujemy mąką. Piekarnik nagrzewam do temperatury 180 stopni.
3. Wyrośnięte ciasto wyjmuję na stolnicę lub silikonową podkładkę, posypuję lekko mąką, nakrywam ściereczką i zostawiam na chwilę do podrośnięcia. Następnie rozwałkowuję na prostokąt. W przepisie najpierw pocięto ciasto na paski, a potem posmarowano roztopionym masełkiem i posypano cynamonowym cukrem. Ja posmarowałam pędzelkiem całość, posypałam cynamonowym cukrem, a nastepnie pocięłam w paski. Pasek składamy jak harmonijkę i wkładamy luźno do formy, dokładamy drugi pasek, a pózniej następny. Całość możemy posypać jeszcze cukrem i cynamonem i posmarować roztopionym masełkiem, którego mi trochę zostało. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ( 180 stopni) około godziny. Po zapachu i złotym przyrumienieniu poznacie, że ciasto jest już gotowe. Podajemy ze szklanką mleka. Smacznego :-)
Ciasto drożdżowe. Edyta Guhl.

Cynamonowa bułka drożdżowa w foremce. Edyta Guhl.
Przepisy na ciasto drożdżowe.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Pyszne ciasto drożdżowe z cynamonem. Edyta Guhl.


http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Cynamonowa bułka znika szybko z talerza :-)


Inspirację znalazlam tutaj: Zimt- Zupfbrot

22 sty 2016

Warzywne gołąbki z kapusty włoskiej z sosem paprykowym.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Warzywne gołąbki z kapusty włoskiej z sosem. Edyta Guhl.
Klasyczne, niemieckie gołąbki, czyli Kohlrouladen, robione są z białej kapusty i mięsnego nadzienia. Nie znajdziecie w nich ryżu. Kształtem również różnią się od polskich, sa mniejsze i bardziej owalne. Serwowane są z na obiad gotowanymi ziemniakami. Czy są smaczniejsze? No cóż, każda pliszka swój ogonek chwali, chociaż Niemcom bardzo smakowała nasza wersja z ryżem, jako oszczedniejszą. Ja wybieram polskie gołąbki ze wzgledu na walory smakowe. Nie podam Wam przepisu na klasyczne Kohlrouladen, bo jest dość nudny. Mięso mielone zawinięte w liście białej kapusty. Znalazłam coś innego, przepyszne, wegetariańskie gołąbki z włoskiej kapusty, z nadzieniem z ziemniaków i kaszy, z przepysznym sosem z papryką. Przypadkowo widziałam TEN program w telewizji i bardzo zachciało mi się takich wegańskich gołąbków. Dobre składniki, warzywa, kasza i to wszystko zawinięte w liście kapusty, samo zródło zdrowia. Ciekawy jest też sposób przyrządzenia. Gołąbki nie są duszone w garnku, lecz pieczone w piekarniku. Gorąco polecam :-)

Warzywne gołąbki z kapusty włoskiej z sosem:


Składniki:

Gołąbki:

Główka kapusty włoskiej
po 50 g marchewki, pora,czerwonej i żółtej papryki, cebuli pokrojonych w drobną kostkę
1 łyżka oliwy
150 g ugotowanej kaszy perłowej
100 g ugotowanych, utłuczonych ziemniaków
1 łyżka posiekanej pietruszki
1 łyżka posiekanego szczypiorku
po szczypcie mielonego kminku, kardamonu, chili, curry, imbiru i kurkumy lub dowolnych przypraw, ostatnio do wszystkiego dodaję pieprz ziolowy

1. Zdjąć zewnetrzne liście z kapusty włoskiej. Wykroić głąb. Kapustę opłukać pod bieżącą wodą, a garnku zagotować wodę i lekko osolić. Do wrzątku włożyć przygotowaną kapustę, można wlać odrobinę oleju w miejsce po głąbie, pogotować około 10 minut. Liście mają tylko zmięknąć, nie mogą się rozgotować. Kapustę wyjąć, rozdzielić liscie, osuszyć papierowym ręczniczkiem, każdy liść lekko przyklepać, a wystające nerwy wyciąć.
2. Ugotowaną kaszę i utłuczone ziemniaki podsmażyć krotko na dość wysokim ogniu na łyżce oleju. Dodać pozostałe warzywa, wymieszać, dodać pietruszkę i szczypiorek. Doprawić przyprawami.
3. Liście kapusty składam po dwa, a na ich środek kładę nadzienie. Zawijam boki do środka, a następnie zwijam na rulon(składamy je bardzo ścisło, tak jak kopertę). Dno rondla wykładamy liśćmi, które nam zostały (były za małe abo tymi pierwszymi, które zdjęliśmy). Na nich układamy bardzo ciasno gołąbki, jeden koło drugiego aby nam się nie porozwijały. Zalewamy wywarem z warzyw tak by przynajmniej w połowie gołąbki były zanurzone. Przykrywamy liśćmi kapusty i przykrywką. Wstawiamy do piekarnika na 1,5 godziny ( temperatura 160 stopni). Zdejmujemy pokrywkę i zapiekamy gołąbki jeszcze około 20 minut, do czasu, kiedy liście zaczną się lekko przypiekać.

Sos z papryką:


80 g cebuli pokrojonej w kostkę
2 łyżki oleju
2 łyżki mąki
125 ml mleka sojowego
125 ml rosołku
80 g utartego sera
1 łyżka szczypiorku
2 łyżki czerwonej papryki

Cebulę podsmażyć na oleju, posypać lekko mąką, zamieszać, dodać zimne mleko sojowe. Wymieszać, dodać rosołek, zagotować i chwilę pogotować. Dodać utarty ser, szczypiorek, i paprykę. Doprawić solą i pieprzem. Gotowy sos nalać na talerz, a na nim umieścić gołąbka. Smacznego :-)

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Liście kapusty składam po dwa.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Napełniam farszem z kaszą i warzywami.


http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Smaczne gołąbki

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Warzywne gołąbki z kapusty włoskiej. Edyta Guhl.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Gołąbki z sosem. Edyta Guhl.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Smaczne gołąbki

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące gołąbków albo języka niemieckiego, piszcie. Chętnie odpowiem Wasze pytania :-)
Edyta





18 sty 2016

Chlebek z oliwkami, serem i pomidorami.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Środziemnomorski chlebek z suszonymi pomidorami, oliwkami i ziołami.
Zapraszam na odrobinę słońca w środku zimy, czyli środziemnomorski chlebek z suszonymi pomidorami, oliwkami i ziołami. Jest to chyba najszybszy chlebek jaki znam. Nie wymaga długiego wyrabiania, ani czekania, aż ciasto wyrośnie. Wystarczy składniki zamieszać, włożyć do foremki, upiec i gotowe. Nie jest to klasyczny, ciężki chleb na kanapki do pracy, raczej przypomina mięciutkie, słone ciasto z dodatkiem dowolnych ziół i sera parmezan. W lodówce zawsze mam ser gouda, emmentaler lub Butterkäse- serek maślany i dodaję do wszystkich przepisów zamiast parmezanu. Tym razem też tak zrobiłam i wynik był bardzo dobry. Mój chlebek jest wegetariański, zastąpiłam 200 g szynki dodatkowymi oliwkami, rodzynkami, serem i pomidorkami. Wyszedł bardzo smaczny, więc jeśli nie jecie mięsa, możecie śmiało zrezygnować z szynki w przepisie i zastąpić ją innymi składnikami. Jeszcze jedna zaleta- chlebek zawsze się udaje. Gorąco polecam :-)


Chlebek z oliwkami, serem i pomidorami:


200 g mąki
paczuszka suszonych drożdży
50 ml oliwy
50 ml białego wina
4 jajka
200 g szynki ( lub suszonych pomidorow)
100 g sera parmezan
200 g oliwek
zioła

Przygotowanie:


Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni. Podłużną foremkę wysmarować tłuszczem. Szynkę pokroić w kostke, ser utrzeć na tarce. Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami. Dodać białe wino, olej, jaja, caly czas mieszając mikserem. Dodać szynkę, oliwki, zioła i ser, krótko zamieszać. Włożyć do przygotowanej foremki i wstawić do piekarnika. Piec w temperaturze 180 stopni około 50 minut, do suchego patyczka. Gotowy chlebek jest przyrumieniony i pięknie pachnie.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Najszybszy chlebek jaki znam.Edyta Guhl.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Chlebek z oliwkami, serem i pomidorami. Edyta Guhl.

Źrodło przepisu:tutaj



16 sty 2016

Muffiny jajeczne

Muffiny jajeczne. Edyta Guhl.
Witajcie serdecznie !
Nie wiem jak u Was, ale nas kompletnie zasypało śniegiem. Obudziłam się dość późno, bo długo pracowałam i było jakoś inaczej, jaśniej, Wyjrzałam przez okno, niespodzianka, gruba warstwa śniegu na drodze, zasypane podwórko i łąka. No i się zaczęło, korki na drogach, nieprzejezdne drogi, opóźnienia. To niesamowite, jak szybko powstaje chaos, nawet w tak zorganizowanym kraju jak Niemcy. Do pracy jeszcze jakoś dojechałam, ale droga powrotna zajęła mi dość długo i wróciłam wymęczona i głodna. Zima dopiero się zaczyna i pewnie bedzie jeszcze gorzej, pamietajmy o ciepłym kocu, kanapkach w aucie, czy termosie z kawą. Przypomina mi się film o alpiniście, który nosił przy sobie suszoną wołowinę...Mogą też być batoniki- müsli. 
 W ten zimny, styczniowy poranek nikogo nie wypuszczę bez porządnego śniadania. Wbrew moim przyzwyczajeniom, kubek kawy, a potem długo, długo nic, dzisiaj proponuję coś konkretnego, a mianowicie muffiny z jajkiem. Muffiny, a to pewnie będzie coś słodkiego, wszystkie cukrożery szeroko otwierają oczy ...Muszę Was trochę zaskoczyć. Mowa jest o śniadaniu, więc zostawmy złe nawyki i zjedzmy coś zdrowego i pełnego protein, czyli po prostu białka. Zapominamy, że białko to budulec tkanki mięśniowej, decyduje o pięknym wyglądzie naszej skóry i młodzieńczym wyglądzie, a także przyspiesza metabolizm. Wykorzystują to sportowcy, którzy budują masę ciała. A więc zanim wyjdziemy na mróz i śnieg, dostarczmy organizmowi trochę białka i do roboty. Energicznie zapraszam na muffiny na słono.

Przepis na muffiny na słono:


6 jajek
2 łyżki mleka
2 łyżki słodkiej śmietany
sól, pieprz
100 g żółtego sera
gałazka pietruszki lub dowolne swieże zioła
gotowane warzywa: marchewka, groszek, kukurydza
ewentualnie tofu, grzyby, pomidory papryka, cebula

Formę na muffiny smarujemy tłuszczem, moja jest na 12 muffinków. Jajka ubijamy z mlekiem i śmietaną. Doprawiamy solą, pieprzem. Jest to baza naszych muffinków, jakich jeszcze użyjecie składnikow, zależy od Was. Można użyć naprawdę wszystkiego. Bardzo lubię wersję z marchewką i groszkiem, dodaję jeszcze szalotkę i czerwoną paprykę. Lubię też tofu, grzyby i czosnek. Składniki drobno kroimy i wkładamy do wgłębienia w foremce. Zalewamy masą jajeczną. Pieczemy 15-20 minut w temperaturze 180 stopni, aż się pieknie przyrumienią. Zostawmy na chwilkę w foremce, żeby wystygły. Muffiny są genialne, można wziąć je ze sobą do pracy, zjeść na podwieczorek lub poczęstować gości. Smacznego :-)


Muffiny z ziołami



Muffinek z jajkiem

Smaczne muffiny jajeczne. Edyta Guhl.

Jajeczne muffiny na śniadanie.


10 sty 2016

Tarta z boćwiną, porem i migdałami.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami. Edyta Guhl.
Zaobserwowałam u siebie pierwsze objawy starzenia się i nie mówię tutaj o zmarszczkach, czy siwych wlosach. Gorzej. Zainteresowałam się ogródkiem. Wszystkie znajome w wieku emerytalnym, zgodnie twierdzą, że gdy były młode, ogród ich nie interesował. To przyszło z wiekiem. Zajęcie na świeżym powietrzu jest takie odprężające. Wszystkich, którzy tak twierdzą, serdecznie zapraszam do Eifel. Uprawa tak nieurodzajnej ziemi jest przysłowiową walką z wiatrakami, albo dosłownie z wiatrem i ślimakami. Ostatniego lata próbowaliśmy wyhodować pnącą fasolę. Roślinka wdzięcznie pięła się w górę, wyginając się we wszystkie możliwe strony, tylko nie po przygotowanej dla niej, drewnianej podpórce. Dopiero regularne podwiązywanie trochę pomogło. Czy widzieliście gdzieś, żeby podwiązywać pnącą fasolę? Jak to było z pomidorami, które nigdy nie zdąża dojrzeć, opisałam tutaj. Ogórki mi nie wyszły, koperek byl mikroskopijny, ale nie traciłam zapału młodego ogrodnika. Postanowiłam przyjrzeć się autochtonom. U sasiadki po prawej zaobserwowałam bajecznie kolorowe liście. O tym, że jest to Mangold, czyli po polsku boćwina, dowiedziałam się, gdy w okresie mojej nieobecności dokarmiała mojego męża zupką ze wspomnianej boćwiny. Jeżeli miejscowi to sadzą, to mi również musi się udać. Nabyłam stosunkowo drogie nasiona i wysiałam. Wyjatkowo bogowie mi sprzyjali. Wszystko wzeszło i dość szybko miałam zagon jak buraki cukrowe. Poradnik ogrodnika podaje : boćwinę warto posadzić w sąsiedztwie straczkowych, kapusty, marchewki, a unikać szpinaku.
Optycznie boćwina jest przepiękna, jeszcze nie widziałam takiej palety kolorystycznej. Przechodzi od bieli, po żółć, róż, głęboką czerwień , purpurę, bladą zieleń , aż po ciemny, głęboki zielony.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Świeża boćwina.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Boćwina- paleta kolorów.
Smakuje jak coś między liśćmi buraczków, a szpinakiem. Zawiera dużo witaminy K, A, E oraz sodu, potasu, magnezu i żelaza. Osoby chore na nerki, powinny uważać ze spożyciem boćwiny, ze względu na wysokie stężenie kwasu szczawiowego.
Przy tak udanym plonie powstało pytanie, jak wykorzystać to zdrowe warzywo. Gotowałam zupki, duszone warzywa do obiadu, makaron z boćwiną. Powoli zabrakło mi przepisów. Na bardzo ciekawym blogu Katie Webster tutaj, odkryłam przepis na szwajcarską tartę z boćwiną, porem oraz interesujacym dodatkiem- płatkami migdałów. Tarta jest przepyszna, wegetariańska, delikatna, słodkawa. Urozmaiciłam ją dodając parę łyżek mrożonych malin, nabrała przez to lekko owocowej nuty. Jeśli lubicie tarty, quiche lub pizzę, jest to przepis dla Was. Serdecznie zapraszam :-)


Tarta z boćwiną, porem i migdałami:

Składniki:


Ciasto:

3/ 4 płatkow migdałów
1, 5 szklanki maki razowej
0, 5 maki pszennej ( mozna uzyc  mąki pszennej z pełnego przemiału) 
0, 5 łyżeczki cukru
0, 5 łyżeczki soli
1/ 3 szklanki oleju
3 łyżki bardzo zimnej wody

Nadzienie warzywne:

3 łyżki oliwy
250 g boćwiny
1 por
szczypta soli, pieprzu, tymianku
2 łyżki wody

2 łyżki płatkow migdałów
0,5 szklanki malin

Polewa:

2 jajka
100 g sera
0,5 szklanki płatków migdałów
0,5 szklanki wody
tłuszcz do wysmarowania foremki

1. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190 stopni. Formę do tarty lub okrągłą foremkę smarujemy tłuszczem.W robocie kuchennym (z przystawką do przygotowywania ciasta) miksujemy płatki migdałów, dodajemy obie mąki, cukier i sól. Nie mam robota, wiec zmiksowałam płatki zwykłym blenderem. Dodajemy olej i zimną wodę , zagniatamy ciasto i formujemy kulę, którą zawijamy w folię spożywczą . Wkładamy do lodówki na 20 minut.
2.Ciasto wykładamy na blat i wałkujemy okrąg o średnicy większej niż wybrana forma do tarty i wyklejamy foremkę. Dokładnie przyciskamy ciasto do brzegów, żeby wypełniło faliste boki naczynia. Pieczemy w nagrzanym piekarniku około 20 minut,
3. Warzywa na nadzienie dokładnie myjemy. Liście boćwiny blanszujemy krótko w garnku z gorącą wodą , nastepnie drobno kroimy. Pory kroimy w talarki i razem z olejem podsmażamy na patelni, ciagle mieszając. Gdy por zmięknie, dodajemy boćwinę i wodę, dusimy, aż woda odparuje. W małej miseczce łyżką lekko rozgniatamy maliny i odstawiamy na bok.
4. Przygotowujemy polewę. W tym celu miksujemy 0, 5 filiżanki płatków migdałów z 0,5 filiżanki wody na gładką masę. Dodajemy jajka i mieszamy. Ser tarkujemy i dodajemy do masy.
5. Na podpieczone ciasto wykładamy nadzienie z pora i boćwiny, rozgniecione maliny i polewamy masą serowo-jajeczną . Posypujemy 2 łyżkami płatków migdałowych. Obniżamy temperaturę w piekarniku na 170 stopni i pieczemy tartę około 40 minut, aż brzegi pięknie się zarumienią .
Smacznego!

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Warzywa na nadzienie.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami przed upieczeniem.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta wegetariańska.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Na warzywny farsz kladziemy ser, maliny i polewamy jajeczną masą.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Tarta z boćwiną, porem i migdałami. Edyta Guhl.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Szwajcarska tarta z boćwina, porem i migdałami.

7 sty 2016

Ciasto ze śliwkami

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Ciasto ze śliwkami. Edyta Guhl.

Witajcie, zgodnie z obietnicą podam Wam dzisiaj przepis na niezawodne ciasto, które jest naprawdę smaczne i zawsze się udaje. Piekłam je już wielokrotnie, ze śliwkami smakuje mi zdecydowanie najlepiej, można upiec je rownież z jabłkami, brzoskwiniami lub innymi owocami. Jest bardzo łatwe do zrobienia, składniki zawsze mamy pod ręką, są tanie i dostepne w każdym sklepie spożywczym. Jak powiedziała moja koleżanka po zjedzeniu pierwszego kawałka: to jest takie prawdziwe, domowe ciasto. Bardzo pochlebiła mi swoją uwagą :-) Ciasto bardzo dobrze smakuje do popołudniowej kawy, nie wiem jak Wy, ale ja nawet po najsmaczniejszym obiedzie, jeśli nie zjem czegoś słodkiego, nie czuje się najedzona. Czytałam gdzieś, ze jest to niedobór chromu, ciekawe...poszperam w internecie i jeśli znajdę coś ciekawego, to Wam o tym napiszę. A dzisiaj dla wszystkich cukrożerów, którzy tak jak ja nie mogą żyć bez słodyczy, domowe ciasto ze śliwkami.

Przepis na ciasto ze śliwkami:

1 kg śliwek świeżych lub mrożonych
180 g cukru
250 g masła
4 duże jajka
500 g mąki
1 proszek do pieczenia
1 cukier waniliowy
200 g kwaśnej śmietany

Śliwki rozmrozić, jeśli mamy świeże usunąć pestki, a śliwki pokroić na połówki. Masło utrzeć na pianę , dodać cukier i cukier waniliowy. Dodawać po jednym jajku, ciagle ucierając. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i dodawać do jajek po łyżce, ciagle ucierając. Na końcu dodać kwaśną śmietanę . Dużą prostokatną foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto, a na to położyć śliwki. Piec w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni około 60 minut. Smacznego!

Dobra rada: gdy śliwki są zbyt mokre można posypać je łyżką bułki tartej.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Smaczne ciasto ze śliwkami. Edyta Guhl.
http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Przepisy na ciasta z owocami. 

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Domowe ciasto z owocami. Edyta Guhl.



4 sty 2016

Clafoutis z malinami.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Clafoutis z malinami. Edyta Guhl.

Na dworze zimno, wieje jak to u nas w Eifel i nic tak nie poprawi nastroju, jak coś słodkiego. Takie popołudnie najbardziej nadaje się na smażenie naleśników, ale postanowiłam ograniczyć smażone potrawy. Może by tak coś upiec? Przypomina mi się nasz wypad do sasiedniego Luksemburga i przepyszny cafoutis. Clafoutis [czytaj: klafuti] to taki gąbczasty omlecik z piekarnika. Można zrobić go z malinami, śliwkami, czy jagodami. Klasyczny clafoutis jest z wiśniami. Mam jeszcze mrożone maliny, gdyby było za mało dodam czereśnie z kompotu, więc decyzja zapadła. Omlecik będzie. W zamrażalniku znajduję całą paczkę malin oraz zapomniane śliwki, więc pewnie upiekę w następnych dniach niezawodne ciasto ze śliwkami, które zawsze się udaje. Dzisiaj zapraszam na clafoutis :-)

Clafoutis z malinami:

przepis na 3 foremki po 300 ml

4 jajka
5 łyżek cukru pudru
60 g smietany 30- procentowej
1 cukier waniliowy
sól
100 g mąki
400 g malin- mogą być mrożone
łyżka masła i 2 łyżki cukru do foremek

1. Mrożone maliny rozmrozić. Żaroodporne foremki wysmarować masłem i wysypać cukrem. Jajka rozdzielić. Białka ubić na sztywną pianę z 2 łyżkami cukru pudru.
2. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym, dodać śmietanę i szczyptę soli. Delikatnie wsypać mąkę i dodać pianę z białek. Ostrożnie wymieszać.
3. Piekarnik nagrzać na 200 stopni( termoobieg na 180). Ciasto włożyć do przygotowanych foremek, wyłożyć maliny. Piec około 20 minut i posypać cukrem pudrem. Smacznego :-)

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
 Clafoutis z malinami. Edyta Guhl.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Bildunterschrift hinzufügen
Clafoutis-lekki omlecik z malinami.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Przepisy na desery. Edyta Guhl.

http://dolcevitainmykitchen.blogspot.de
Clafoutis z malinami. Elegancki deser. Edyta Guhl.